Skocz do zawartości

Forum SIP używa plików cookie w celu m.in. utrzymania sesji logowania. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookie w konfiguracji Twojej przeglądarki.   Akceptuję

Zdjęcie

Likwidacja szkody a wyrok sadu


  • Proszę się zalogować aby odpowiedzieć
43 odpowiedzi na ten temat

#1 koval

koval

    ..:: Profi ::..

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 696 postów
  • GG: 8986639
  • Płeć:
  • Skąd: Wola

Napisany 16 luty 2010 - 21:11

Potrzebuje rady...
W piatek wieczor, jedno babsko zmieniajac pas wjechalo przede mnie, czego skutkiem bylo zaparkowanie na jej zderzaku. Szkody u niej praktycznie zadne, u mnie polamany (juz delikatnie wczesniej) zderzak, atrapa i ramka rejestracji ;)

Policja na miejscu nie okreslila sprawcy, kierujac sprawe do sadu.
Mam nr polisy kobiety i jej dane.

Dzwoniac do PZU (jej polisa) uslyszalem, ze moge zlikwidowac szkode ze swojego AC, a kiedy zapadnie wyrok, odszkodowanie zostanie przeniesione na OC sprawcy.
Jak sie jednak okazalo, Hestia ma prawo do regesu, ale nie ma obowiazku tego robic :evil:
Czyli final moze byc taki, ze strace znizki i dostane mandat w sadzie :evil:

Jak zalatwic sprawe, zeby nie dac sie zrobic w jajo?

dzieki za info
  • 0

#2 Mont

Mont

    ..:: Uzależniony(a) od Subaru ::..

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1076 postów
  • Płeć:
  • Skąd: Rybnik
  • Auto: zielony "Leśnik"

Napisany 16 luty 2010 - 21:26

Wyrok w sprawie karnej nie jest wiążący w postępowaniu cywilnym niemniej na Tobie spoczywa obowiązek wykazania odpowiedzialności drugiego uczestnika za skutki zaistniałego zdarzenia (art.6 KC).
Jeśli PZU wstrzymuje się z wypłatą jedyną drogą jest pozew i wykazanie w postepowanu cywilnym, że PZU odpowiada za szkody tj.że ubezpieczona zajechała Ci drogę. Oznacza to , że utkniesz na kilka miesięcy.
By było prosto i łatwo zlikwiduj z AC :) Od tego masz to ubezpieczenie.
  • 0

#3 Dyzio_d

Dyzio_d

    ..:: Platinium Forumus ::..

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • 5742 postów
  • Płeć:
  • Skąd: Bielsko-Biała, Ingolstadt
  • Auto: Niebieski Legaś
    Saab 9-5

Napisany 16 luty 2010 - 21:27

Przekupić sędziego.
:roll:
  • 0

#4 lukass

lukass

    ..:: Forumus maximus ::..

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 3771 postów
  • Płeć:
  • Skąd: W-wa/Blizne
  • Auto: Czteropędne 2.0T; Wieśniak WRC; Justy rally - juz nie moje :( ; Fela Turbo

Napisany 16 luty 2010 - 21:28

Dzwoniac do PZU (jej polisa) uslyszalem, ze moge zlikwidowac szkode ze swojego AC, a kiedy zapadnie wyrok, odszkodowanie zostanie przeniesione na OC sprawcy.
Jak sie jednak okazalo, Hestia ma prawo do regesu, ale nie ma obowiazku tego robic :evil:

Kazdy ubezpieczyciel umie liczyć kasę i jak jest mozliwość regresu to z niej korzysta bo lepiej wypłacać czyjąś kasę niż swoją, więc tym że z tego nie skorzystają się bym nie przejmował.
Bardziej bym sie skupił na tym że w takiej niejasnej sytuacji :

jedno babsko zmieniajac pas wjechalo przede mnie, czego skutkiem bylo zaparkowanie na jej zderzaku. Szkody u niej praktycznie zadne, u mnie polamany (juz delikatnie wczesniej) zderzak, atrapa i ramka rejestracji ;)

Policja na miejscu nie okreslila sprawcy, kierujac sprawe do sadu.

może sie niestety zdarzyć że sąd orzeknie Twoją winę lub nie będzie mógł wskazać jednoznacznie winnego i wtedy tylko pozostaje AC niestety.

[ Dodano: Wto Lut 16, 2010 9:35 pm ]

Wyrok w sprawie karnej nie jest wiążący w postępowaniu cywilnym niemniej na Tobie spoczywa obowiązek wykazania odpowiedzialności drugiego uczestnika za skutki zaistniałego zdarzenia (art.6 KC).
Jeśli PZU wstrzymuje się z wypłatą jedyną drogą jest pozew i wykazanie w postepowanu cywilnym, że PZU odpowiada za szkody tj.że ubezpieczona zajechała Ci drogę. Oznacza to , że utkniesz na kilka miesięcy.

Ale o czym Ty piszesz ? Sprawa i tak trafi do sądu grodzkiego, gdyz nikt nie przyznał sie do spowodowania kolizji. Sąd prawdopodobnie komuś przyzna winę i jeżeli bedzie to ta babka to koval może zwrócić sie do PZU (OC sprawcy) o odszkodowanie. Na chwilę obecną PZU z niczym nie zwleka bo i nie ma ustalonej ich odpowiedzialności (w ramach OC) za to zdarzenie.

[ Dodano: Wto Lut 16, 2010 9:40 pm ]
Koval, a policja na miejscu sugerowała chociaz czyja mogła być wina, czy powiedzieli że nie są w stanie nic ustalić? Ta babka przynajmniej przyznała sie że zmieniała pas tuz przed zdarzeniem? Masz jakis swiadków?
  • 0

#5 koval

koval

    ..:: Profi ::..

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 696 postów
  • GG: 8986639
  • Płeć:
  • Skąd: Wola

Napisany 16 luty 2010 - 22:28

Koval, a policja na miejscu sugerowała chociaz czyja mogła być wina, czy powiedzieli że nie są w stanie nic ustalić? Ta babka przynajmniej przyznała sie że zmieniała pas tuz przed zdarzeniem? Masz jakis swiadków?


Policjant delikatnie, na boku sugerowal, ze wina powinna byc moja, ale jednoznacznie tego nie stwierdzil. Na miejscu babka zeznala, ze jechala juz 4-5 sek po moim pasie zanim nastapilo uderzenie, oraz:
- uznali, ze uderzenie bylo centralnie, a jak sie pozniej okazalo uderzylem ja lewa strona zderzaka (rysy, polamana tablica rej., wgnieciona i polamana atrapa tylko z lewej strony) w jej zderzak z prawej strony - mam zdjecia
- sugerowal, ze subaru (w domysle rozpedzone), mlody kierwoca i takie tam - co zreszta w sadzie tez moze byc wziete pod uwage :evil:

mam jednego swiadka, ktory jechal ze mna
  • 0

#6 Guest_IRAZU_*

Guest_IRAZU_*
  • Goście

Napisany 16 luty 2010 - 22:42

Jak zalatwic sprawe, zeby nie dac sie zrobic w jajo?

Zanim wykonasz jakiś ruch w HESTII , to pogadaj z moim agentem - namiary na PW . Biuro jest na Gołkowskiej .

#7 lukass

lukass

    ..:: Forumus maximus ::..

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 3771 postów
  • Płeć:
  • Skąd: W-wa/Blizne
  • Auto: Czteropędne 2.0T; Wieśniak WRC; Justy rally - juz nie moje :( ; Fela Turbo

Napisany 16 luty 2010 - 22:43

Policjant delikatnie, na boku sugerowal, ze wina powinna byc moja, ale jednoznacznie tego nie stwierdzil. Na miejscu babka zeznala, ze jechala juz 4-5 sek po moim pasie zanim nastapilo uderzenie, oraz:
- uznali, ze uderzenie bylo centralnie, a jak sie pozniej okazalo uderzylem ja lewa strona zderzaka (rysy, polamana tablica rej., wgnieciona i polamana atrapa tylko z lewej strony) w jej zderzak z prawej strony - mam zdjecia
- sugerowal, ze subaru (w domysle rozpedzone), mlody kierwoca i takie tam - co zreszta w sadzie tez moze byc wziete pod uwage :evil:

mam jednego swiadka, ktory jechal ze mna

Łatwo nie będzie. Na szczęście masz AC, a sprawa w sądzie tak czy siak sie odbędzie.
  • 0

#8 Guest_IRAZU_*

Guest_IRAZU_*
  • Goście

Napisany 16 luty 2010 - 22:51

Moim zdaniem warto bronić się w sądzie . Brać świadka kumatego i nie kłamać za dużo . W takiej sytuacji nadmierna wyobrażnia szkodzi .

[ Dodano: Wto Lut 16, 2010 10:52 pm ]

Policjant delikatnie, na boku sugerowal, ze wina powinna byc moja, ale jednoznacznie tego nie stwierdzil. Na miejscu babka zeznala, ze jechala juz 4-5 sek po moim pasie zanim nastapilo uderzenie, oraz:
- uznali, ze uderzenie bylo centralnie, a jak sie pozniej okazalo uderzylem ja lewa strona zderzaka (rysy, polamana tablica rej., wgnieciona i polamana atrapa tylko z lewej strony) w jej zderzak z prawej strony - mam zdjecia
- sugerowal, ze subaru (w domysle rozpedzone), mlody kierwoca i takie tam - co zreszta w sadzie tez moze byc wziete pod uwage :evil:

mam jednego swiadka, ktory jechal ze mna

Bo policjanci zawsze idą na łatwiznę i uznają winę tego co najechał z tyłu .

#9 koval

koval

    ..:: Profi ::..

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 696 postów
  • GG: 8986639
  • Płeć:
  • Skąd: Wola

Napisany 16 luty 2010 - 23:08

Sadu chcialem uniknac i nawet bylem zaskoczony, ze policja nie okreslila sprawcy, ale jak babka sie wypiera to bede walczyc o swoje, bo ja sie winny nie czuje :cool:

Kobita powiedziala, ze jechala 40-45 km/h bo szybko nie jezdzi, wlaczyla kierunek i zmienila pas prawidlowo, policjant: samo zasygnalizowanie o niczym nie swiadczy, babka: ale ja wlaczylam kierunkowskaz a pan we mnie wjechal :mrgreen:
wiek 50+
  • 0

#10 Guest_IRAZU_*

Guest_IRAZU_*
  • Goście

Napisany 16 luty 2010 - 23:51

Sadu chcialem uniknac i nawet bylem zaskoczony, ze policja nie okreslila sprawcy, ale jak babka sie wypiera to bede walczyc o swoje, bo ja sie winny nie czuje :cool:

Kobita powiedziala, ze jechala 40-45 km/h bo szybko nie jezdzi, wlaczyla kierunek i zmienila pas prawidlowo, policjant: samo zasygnalizowanie o niczym nie swiadczy, babka: ale ja wlaczylam kierunkowskaz a pan we mnie wjechal :mrgreen:
wiek 50+

W takich sytuacjach ludzie są bezczelni i wyrachowani . Nie daj się i idż do sądu jeśli trzeba . Sąd jest dla ludzi , a takie sprawy prowadzą najczęściej początkujący sędziowie - młodzi :grin:

#11 Hogi

Hogi

    ..:: Dziesięciotysięcznik ::..

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 11886 postów
  • GG: 9760430
  • Płeć:
  • Skąd: Warszawa-Ursynów
  • Auto: VW TDI 2.0 170 KM DSG

Napisany 17 luty 2010 - 02:21

koval, ja likwidowałem szkodę z OC sprawcy dlatego, że miałem niekorzystne AC.
Udział własny 30% w przypadku szkody całkowitej. :-(



Jeżeli szkoda jest niewielka, szkoda zniżek. Możesz poczekać? Likwiduj z OC sprawcy.
Ja miałem podobną sprawę w Sądzie. Gość wjechał mi w tyłek, kilka sekund wcześniej zmieniałem pas ruchu. On miał świadków, ja nie. Sprawę przegrałem. Uderzył mnie centralnie.


Wygrałem teraz dwie sprawy w Sądzie, jak znajdę chwilę czasu i drugi wyrok będzie prawomocny, napiszę w swoim wątku.
  • 0

#12 Sławek1

Sławek1

    ..:: Profi ::..

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 683 postów
  • Płeć:
  • Skąd: Szczecin
  • Auto: turboforek 2.o XT

Napisany 17 luty 2010 - 17:27

Sprawa w sądzie (vide wypadek Hogiego) może trwać długo i skutek niewiadomy. Ja bym likwidował z AC a sprawa sądowa swoją drogą. Możesz ja prowadzić wspólnie z ubezpieczycielem i odszkodowaniem się podzielicie bo zazwyczaj wypłata z AC nie pokrywa wszystkich kosztów (na pewno nie wypłacą VAT itd). Jak ubezpieczyciel AC dostanie kasę od OC to sprawa ta nie bedzie miała wpływu na szkodowość. :grin:
  • 0

#13 Guest_IRAZU_*

Guest_IRAZU_*
  • Goście

Napisany 17 luty 2010 - 18:03

na pewno nie wypłacą VAT itd).

Właśnie o to sprawę przegrało PZU i teraz muszą wypłacić . Moim zdaniem , należy odstawić auto do ASO i ciągnąć ile się da od ubezpieczyciela . Nie ma znaczenia , że stracimy trochę pieniędzy . Jeśli będziemy robić sami , to nam mniej wypłacą - nie warto .

#14 Mont

Mont

    ..:: Uzależniony(a) od Subaru ::..

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1076 postów
  • Płeć:
  • Skąd: Rybnik
  • Auto: zielony "Leśnik"

Napisany 17 luty 2010 - 18:17

na pewno nie wypłacą VAT itd).

Właśnie o to sprawę przegrało PZU i teraz muszą wypłacić ..


ubezp.AC jest dobrowolną umową cywilną i wszystko zależy na co się umówimy z ubezpieczycielem.
Jeśli ubezpieczymy od wartości brutto - zapłacą brutto, jeśli netto - będzie netto.
Inną sprawę jest jeszcze wariant ubezpieczenia.
Są polisy gwarantujące wypłatę brutto i wg.stawek serwisowych w przypadku naprawy w ASO, a są też tanie ubezpieczenia gdzie odszkodowanie naliczane jest kosztorysowo w wartości netto i z amortyzacją na części.
Ważne by mieć świadomość za co się płaci :mrgreen:
  • 0

#15 koval

koval

    ..:: Profi ::..

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 696 postów
  • GG: 8986639
  • Płeć:
  • Skąd: Wola

Napisany 18 luty 2010 - 15:18

musze odszukac polise AC i OWU, bo nie bardzo wiem o czym mowicie z tym VAT :roll:

tak czy siak zglosilem ze swojego AC z regresem, czekam na rzeczoznawce i jak tylko cos bede wiedzial wiecej, to sie podziele informacjami :mrgreen:
  • 0

#16 Ksid

Ksid

    ..:: Świeżynka ::..

  • Użytkownik
  • 40 postów
  • Skąd: LLU/W-wa

Napisany 18 luty 2010 - 17:24

Troszeczkę mam z tym do czynienia... i podpowiem tak - wstawiaj samochód do ASO i napisz na nich upoważnienie na rozliczenie szkody bezgotówkowo (serwis-ubezpieczyciel).
Będziesz miał temat z głowy na tyle że ASO w razie czego samo będzie wzywało ponownie rzeczoznawcę i wykona naprawę rozliczając się z Twoim ubezpieczycielem... jak już wygrasz sprawę to Twój ubezpieczyciel zdejmie to z Twojej polisy AC i odbierze z OC sprawcy.
A z VAT-em sprawa ma się tak że jeżeli masz autko wciągnięte na firmę (jeśli taką prowadzisz) to przy zakupie dokonałeś odliczenia podatku VAT - w takiej sytuacji ubezpieczyciel wypłaci bądź rozliczy szkodę w wartości netto a Ty będziesz musiał dopłacić warsztatowi VAT na co dostaniesz fakturę i go sobie odliczysz...
Natomiast jeśli autko jest na prywatnego właściciela (czyt. nie na firmę) to masz sprawę jeszcze prostszą ponieważ wszystko będzie rozliczone między warsztatem a ubezpieczycielem w cenach brutto ...
Jeśli napisałem coś nie jasno to śmiało pytaj.

Peace
  • 0

#17 Maras

Maras

    ..:: ASO Subaru ::..

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 726 postów
  • Płeć:
  • Skąd: Dzierżoniów
  • Auto: STi11,Imp555,For06, Forxt04,LegD

Napisany 18 luty 2010 - 19:13

Nie po to sie tylę narobiliśmy, cobyś tera takie dobro nieszczyl :evil: :mrgreen: :wink:
  • 0

#18 Guest__*

Guest__*
  • Goście

Napisany 18 luty 2010 - 20:09

Policja na miejscu nie okreslila sprawcy, kierujac sprawe do sadu.
Mam nr polisy kobiety i jej dane.

Ja czegoś nie rozumiem, do jakiego Sądu? Grodzkiego, znaczy Rejonowego, bo Grodzkie zlikwidowali, w ramach postępowania o wykroczenia? Bo jeśli tak, to coś jest nie halo, wszak podstawę wszczęcia takiego postępowania stanowi wniosek o ukaranie, złożony przez uprawnionego oskarżyciela, w tym wypadku Policję, a wniosek taki złożony być musi przeciwko konkretnej osobie, w tym przypadku Tobie albo Pani Starszej.

[ Dodano: Czw Lut 18, 2010 8:15 pm ]

Wyrok w sprawie karnej nie jest wiążący w postępowaniu cywilnym niemniej na Tobie spoczywa obowiązek wykazania odpowiedzialności drugiego uczestnika za skutki zaistniałego zdarzenia (art.6 KC).

Zapoznaj się jeszcze z art. 11 kpc, a może zmienisz zdanie :razz:
Pozdrawiam.

#19 siekla

siekla

    ..:: Forumus maximus ::..

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 4478 postów
  • Płeć:
  • Skąd: Lublin
  • Auto: SF5 - cichociemny ;)

Napisany 26 luty 2010 - 00:39

Skoro Policja nie uznala zadnego z Was za winnego, to znaczy ze miala watpliwosci, ktore rozstrzygnie teraz Sad Rejonowy (dawniej wydział grodzki).
Zadaniem Sadu bedzie ustalenie sprawcy i ukaranie go. Byc moze przed rozpoczeciem przewodu Sadowego ktores z Was sie namysli i stwierdzi ze uznaje sie za winnego. Wted obejdzie sie bez postepowania dowodowego. Jezeli nie to Sad przeprowadzi postepowanie dowodowe, przeslucha swiadkow i wyda wyrok.

Po uprawomocnieniu sie wyroku osoba, ktora zostala uznana za poszkodowanego w kolizji bedzie mogla dochodzic z polisy OC sprawcy odszkodowania. ( Ma na to 3 lata od momentu zaistnienia kolizji).

Jezeli z jakichs powodow poszkodwany bedzie dochodzil swoich roszczen od ubezpieczyciela sprawcy na drodze cywilnej to wbrew temu co ktos na poczatku napisal Sad (cywilny) jest zwiazany wyrokiem Sadu karnego. Zatem w przypadku prawomocnego wyroku skazujacego karnego sad cywilny bedzie procedowal co do wysokosci ewentualnej szkody.

Generalnie, kazde z Was powinno zglosic sie do ubezpieczyciela drugiej strony i zglosic szkode. Do czasu wydania rozstrzygniecia przez sad karny sprawa likwidacja szkody zostanie zawieszona, by po prawomocnym rozstrzygnieciu dalej ja likwidowac.

Mozesz naprawic swoje auto z posiadanej polisy AC. W przypadku uznaania tej Pani za sprawce kolizji bedziesz mial regres w stosunku do jej ubezpieczyciela o naprawienie szkody + utrate znizek. Jezeli jednak sprawa przeciagnie sie - i bedzie trwala ponad rok to bedziesz w gorszej sytuacji bo AC Ci wzrosnie.

Ponadto wykroczenie przedawnia sie z uplywam roku od chwili popelnienia, lub z uplywem 2 lat od chwili popelnienia czynu, jezeli w tym czasie wszczete zostanie postepowanie.
  • 0

#20 Guest__*

Guest__*
  • Goście

Napisany 26 luty 2010 - 08:09

koro Policja nie uznala zadnego z Was za winnego, to znaczy ze miala watpliwosci, ktore rozstrzygnie teraz Sad Rejonowy (dawniej wydział grodzki).
Zadaniem Sadu bedzie ustalenie sprawcy i ukaranie go. Byc moze przed rozpoczeciem przewodu Sadowego ktores z Was sie namysli i stwierdzi ze uznaje sie za winnego. Wted obejdzie sie bez postepowania dowodowego. Jezeli nie to Sad przeprowadzi postepowanie dowodowe, przeslucha swiadkow i wyda wyrok.


Nie jestem znawcą postępowania w sprawach o wykroczenia, więc moje uwagi mają charakter luźnych dywagacji, a nie polemiczny. W głowie jednak mi się nie chce pomieścić, iż przepisy kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia tak dalece odbiegają od przepisów kodeksu postępowania karnego, czyniąc możliwym podejmowanie przez Sąd Rejonowy w postępowaniu o wykroczenia, czynności quasi policyjnych, dochodzeniowych, mających na celu ustalenie potencjalnego sprawcy. Zawsze wydawało mi się, iż podstawą wszczęcia postępowania karnego, czy też wykroczeniowego na etapie jurysdykcyjnym jest skarga, skarga uprawnionego oskarżyciela. Ja w sytuacji opisanej przez kovala, widzę to tak, iż Policja machnie wniosek o ukaranie przeciwko naszemu koledze, będzie ten wniosek radośnie popierać, a Sąd po wnikliwym postępowaniu :mrgreen: wyda mądry i sprawiedliwy wyrok. Ale może nie jest tak jak myślę, chociaż myślę, że tak jest :wink:

#21 siekla

siekla

    ..:: Forumus maximus ::..

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 4478 postów
  • Płeć:
  • Skąd: Lublin
  • Auto: SF5 - cichociemny ;)

Napisany 26 luty 2010 - 08:47

Z wypowiedzi kovala zrozumiałem, że Policja nie była w stanie wskazać żadnego z kierowcy jako sprawcy.
W tym wypadku może zlożyć wniosek o ukaranie przeciwko obojgu kierowcom.
Może też nic nie zrobić i wtedy pozostaje droga cywilna, może także się zastanowić i złoży wniosek przeciwko jednemu kierowcy, ale wtedy będzie musiała dowieść jego winy, jednakże może to nie miec zastosowania w tej sprawie. Podstawą skierowania sprawy do Sądu przeciwko jednemu kierowcy jest odmowa przyjęcia przez niego mandatu. Nie znam pełni sprawy więc trudno mi się w pełni wypowiedzieć. Wszak była to tylko kolizja a nie wypadek drogowy.
Jeżeli na miejscu zdarzenia auta zostały przemieszczone, to nie można sporządzić szkicu miejsca kolizji, nie było tez pewnie fotografii itp, trudne zatem będzie dowodzenie w przedmiotowym zakresie.
  • 0

#22 Hogi

Hogi

    ..:: Dziesięciotysięcznik ::..

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 11886 postów
  • GG: 9760430
  • Płeć:
  • Skąd: Warszawa-Ursynów
  • Auto: VW TDI 2.0 170 KM DSG

Napisany 27 luty 2010 - 01:07

Nie jestem znawcą postępowania w sprawach o wykroczenia, więc moje uwagi mają charakter luźnych dywagacji, a nie polemiczny............


Mądre słowa, wydawało by się...

dywagacja (zazw. w l.mn.) mówienie, pisanie bezładne, rozwlekłe, nie na temat, od rzeczy; por. dygresja.
dywagować mówić, pisać nie na temat a. od rzeczy.

Etym. - późn.łac. divagatio 'błądzenie' od łac. divagari 'zabłąkać się; zejść na manowce'; di- zob. dys- 1; wagabunda.





Znaczy się, pleciesz bzdury? :roll:
  • 0

#23 Guest__*

Guest__*
  • Goście

Napisany 27 luty 2010 - 11:09

Znaczy się, pleciesz bzdury? :roll:

:oops:
Nie plotę, piszę rozsądnie, na temat i z jego znawstwem, wnosząc cenny wkład do dyskusji :mrgreen: Ale z przykrością przyznaję, iż Twe uwagi natury semantycznej są trafne. Bardzo za nie dziękuję :twisted:

[ Dodano: Sob Lut 27, 2010 11:30 am ]
http://www.obcyjezyk... ... ive&id=132

#24 koval

koval

    ..:: Profi ::..

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 696 postów
  • GG: 8986639
  • Płeć:
  • Skąd: Wola

Napisany 06 marzec 2010 - 10:58

Dzieki Panowie za informacje!

Z wypowiedzi kovala zrozumiałem, że Policja nie była w stanie wskazać żadnego z kierowcy jako sprawcy.

Policja na miejscu stwierdzila, ze uderzenie bylo centralne a jak sie pozniej okazalo, nie bylo.
Najgorsze, ze nie pamietam co napisali w notatce :evil:

Z ciekawostek: dostalem zaproszenie na Walicow 10.03 i sie zastanawiam o co chodzi?
Czy o to:

Byc moze przed rozpoczeciem przewodu Sadowego ktores z Was sie namysli i stwierdzi ze uznaje sie za winnego


Zglosilem likwidacje szkody ze swojego AC z regresem.

Czy zdjecia moga byc dowodem w sprawie?
  • 0

#25 emotorsport

emotorsport

    ..:: Łowca pomuków ::..

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 10408 postów
  • GG: 997
  • Płeć:
  • Skąd: rybacka wioska
  • Auto: matik

Napisany 06 marzec 2010 - 11:49

Moim zdaniem , należy odstawić auto do ASO i ciągnąć ile się da od ubezpieczyciela . Nie ma znaczenia , że stracimy trochę pieniędzy . Jeśli będziemy robić sami , to nam mniej wypłacą - nie warto .


należy naprawić auto dobrze, ale jak najtaniej, i może jeszcze zostać trochę kasy. największym frajerstwem jest oddać auto do warsztatu, gdzie sami rozliczą się z ubezpieczycielem, czyli naprawić bezgotówkowo....ten sam warsztat naprawi to samo auto za połowe tej kasy, jak będzie naprawiał klientowi, a nie dla ubezpieczalni, i nie będzie różnicy w jakosci naprawy.... :smile:

sytuacja trochę niepewna jak nie ma określenia jednoznacznej winy, a to, co Pan Policjant sugerował ,,na boku" się nie liczy, bo gdyby był pewien, powinien to napisać w protokole, a jego ,,prywatne" gdybanie na służbie może sobie zwinąć w rolkę i wsadzić gdziekolwiek....

i tak szkoda do likwidacji przez AC, a potem mozolna droga sądowa...

zdjęcia na pewno będą bardzo ważnym dowodem w sprawie, bo nie obędzie się pewno bez powołania biegłego rzeczoznawcy do wykonania analizy wypadku, jak Policja nie była w stanie (nie chciało jej się) ustalić tego na miejscu...
  • 0